Tak, ten lok powyżej, to wszystkie włosy jakie mi zostały, więc znacie już powód ich obcięcia. W dodatku ich kondycja pozostawiała wiel...

Ścięłam włosy! - Koniec włosomaniactwa? Ścięłam włosy! - Koniec włosomaniactwa?

Ścięłam włosy! - Koniec włosomaniactwa?

Ścięłam włosy! - Koniec włosomaniactwa?



Tak, ten lok powyżej, to wszystkie włosy jakie mi zostały, więc znacie już powód ich obcięcia. W dodatku ich kondycja pozostawiała wiele do życzenia i nie było sensu dłużej z tym zwlekać. W sumie ta decyzja była bardzo spontaniczna i zdecydowałam się na ten krok od tak, ale nie żałuję tego. Fakt, że bardzo, ale to bardzo chciałam zapuścić włosy na fundację dla chorych na raka, tylko umówmy się, że takie coś ze zdjęcia powyżej raczej nikomu by nie pomogło. Myślę, że jeszcze nadejdzie taki czas kiedy będę mogła to zrobić i przede wszystkim będę miała co obciąć. Teraz cieszę się krótkimi włosami i skupiam się na doborze odpowiedniej pielęgnacji. A jak wyglądam?




O właśnie tak, jak mop. Chociaż wcześniej wcale  nie było lepiej... I nie piszę tego, żeby posypały się komentarze z cyklu, że wcale nie i że jest ładnie, bo umówmy się no... Mam w domu lustro i widzę jak jest, ale mam też dystans do siebie i potrafię obrócić to w żart. ^^ A jeśli chodzi o moje włosy, to postanowiłam też zrezygnować z przedziałka na środku i zrobiłam go na boku, ale może innym razem Wam pokażę dalszą część tej metamorfozy. Teraz możecie podziwiać moją łysinkę, z którą będę walczyć przez najbliższy czas.

Podobno kiedy kobieta obcina włosy, albo po prostu zmienia fryzurę, to zazwyczaj jest to oznaką jakichś zmian życiowych i chyba faktycznie coś w tym jest. Chcę coś zmienić, bo już się w tym wszystkim duszę. Mówię o mojej włosowej obsesji i o blogowaniu. Nie chcę, żeby było tak jak wcześniej. Nie chcę pieprzyć w kółko o tych kosmetykach i nie chcę testować ciągle czegoś nowego, ani kupować wszystkiego co wpadnie mi w oko. Wiecie do czego doprowadziło mnie włosomaniactwo? Do tego:






Nie nie, to nie jest kolejny projekt denko. Te wszystkie kosmetyki siedziały sobie w mojej szafie i czekały na zużycie, bo łazience już się nie mieszczą. I wbrew pozorom posiadanie takiej kolekcji kosmetyków wcale nie jest fajne. No czy to jest do cholery normalne? Czy jest mi to potrzebne? Otóż nie! Przecież moim celem było dobranie odpowiedniej pielęgnacji do włosów, a nie otworzenie drogerii. Chociaż tak na prawdę, to mogłabym pracować w jakimś sklepie z kosmetykami, bo po przetestowaniu takiej ilości spokojnie poradziłabym sobie w roli jakiegoś doradcy. ;P Patrzcie no, taka cwana jestem, wszystkim chciałam doradzać i sugerować co dla włosów byłoby najlepsze, tylko szkoda, że nie potrafiłam pomóc samej sobie. Trochę się w tym wszystkim pogubiłam i przyszła najwyższa pora, żeby wrócić po rozum do głowy.  Zamierzam teraz mocno ograniczyć te wszystkie włosowe zabiegi i przede wszystkim postawić na minimalizm. Oczywiście nie mówię, że dbanie o włosy jest złe, ale trzeba to wszystko robić z umiarem, którego mi zabrakło. 




Widzicie ten szampon? Tak na prawdę tylko on jest potrzebny do szczęścia moim włosom jeśli chodzi o mycie i to mój pierwszy krok ku minimalizacji. I mam gdzieś, że zawiera w składzie SLS, najważniejsze, że robi moim włosom dobrze. ;D 90% szamponów, które posiadam będę musiała rozdać, bo wiem, że nie będą przydatne. Stopniowo zużyję to co mi zostanie z tej kolekcji, a później wrócę do stosowania ulubieńców, których zepchnęłam na dalszy plan przez moje ciągłe testowanie. Myślę, że małymi kroczkami dojdę do celu. 

A co z blogiem? No cóż... Nie zamierzam odejść i całkowicie zrezygnować z blogowania, ale nie chcę też żeby wyglądało to tak, jak wcześniej. Wtedy mocno przegrzałam i powiem szczerze, że moja pasja powoli przestała sprawiać mi przyjemność, a chyba nie o to w tym wszystkim chodzi. Na pewno będę tu zaglądać, kiedy poczuję wenę i może dla urozmaicenia pojawi się też inna tematyka niż zazwyczaj. Włosy wychodzą mi już bokiem. :P Nie będę nic obiecywać, niech wszystko dzieje się spontanicznie, myślę, że tak będzie najlepiej. 

Korzystając z okazji, że tu jestem, chciałabym zachęcić Was do pomocy. Wcześniej wspomniałam, że miałam w planach oddanie swoich włosów, ale niestety będę musiała jeszcze trochę na to poczekać. Nikogo do niczego nie zmuszam i nie sugeruję, że jeśli nie chcecie obciąć swoich włosów, to nie chcecie pomóc, bo zdaję sobie sprawę, że to trudna decyzja, ale gdybyście przypadkiem chcieli pozbyć się tego co macie na głowie, albo może macie w planach zmianę fryzury, to gorąco zachęcam do zajrzenia tutaj:







To co, może na koniec trochę muzyki zamiast buziaczków? :)



24 komentarze:

  1. I tak powiem, że lepiej Ci w nowej fryzurze, choćby to miał być "mop":D Niedawno też obcięłam włosy, chociaż wydaje mi się że i tak za mało, ale na więcej przyjdzie jeszcze czas :) Z tą kolekcją, to masz zaopatrzenie na jakieś 3 lata ;D Co do sls moje włosy je kochają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Dokładnie, jak patrzę na te kosmetyki, to zachodzę w głowę kiedy ja to wszystko zużyję, ale w końcu sama jestem sobie winna. ;P

      Usuń
  2. Też kiedyś wpadłam w pułapkę kupowania kosmetyków. Finał miałam taki jak Ty, ale wyszłam z tego, nadal lubię kosmetyki, ale najpierw kończę jeden, recenzuje, a potem kupuje drugi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz też mam taki zamiar i mam nadzieję, że uda mi się oprzeć pokusom. :)

      Usuń
  3. Ja też ostatnio mocno ścięłam włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami lepiej ściąć i cieszyć się zdrowym wyglądem niż uparcie zapuszczać. :)

      Usuń
  4. Ja też teraz zaczynam od nowa zapuszczanie włosów :P Miałam to szczęście że mi się udało oddać włosy na fundację, szkoda że Tobie się nie udało - naprawdę czuję się po tym że zrobiłam coś dobrego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam ostatnio u Ciebie na blogu. :) Domyślam się, że to musi być wspaniałe uczucie i kiedy już mi się uda oddać włosy na szczytny cel, to na pewno nie będę tego żałowała. :)

      Usuń
  5. Życzę Ci,abyś jeszcze osiągnęła swój cel i ścięła grubą kitę włosów dla kogoś kto tego potrzebuje:) A co do Twojego zbieractwa to WOW, muszę Cię zmartwić, ale to niestety jest choroba:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :* Hahaha, obawiam się, że Twoja diagnoza niestety jest słuszna, ale bez obaw, powoli z tego wychodzę. :)

      Usuń
  6. Ale tego masz! WOW! Ale zmiana na plus moim zdaniem, ładniej Ci w takich krótszych ;) Ja sama myślę nad ścięciem swoich włosów, bo ich kondycja pozostawia wiele do życzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Myślę, że zawsze lepiej jest obciąć zniszczone włosy i zadbać o to, żeby nowe rosły zdrowe. :)

      Usuń
  7. Ładnie Ci w krótkich włosach, a zapas gigantyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Taa, ale na szczęście moja mama też bardzo lubi testować kosmetyki, więc będę miała się z kim podzielić. :)

      Usuń
  8. To nie koniec, to nowy lepszy początek :) mnie na szxzęście ominął szał kupowania i testowania wszystkiego, ale rozumiem co masz na myśli. Teraz kiedy masz zdrowsze podejście do włosów na pewno będzie Ci to lepiej i lżej szło. Trzymam kciuki za skuteczne zagęszczanie, sama nad nim ciągle pracuję :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za motywację do działania! <3

      Usuń
  9. Wow, no niezła kolekcja. :) Ja stawiam na minimalizm. A na taki krok bym się chyba nie zdecydowała... :) Super są teraz akcje, dzięki którym można pomóc, nawet w ten sposób!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powoli też oswajam się z minimalizmem i póki co dobrze mi idzie. :) Fakt, akcje są bardzo fajne i dlatego warto o nich mówić. =)

      Usuń
  10. Dobra zmiana ;) wow ile kosmetyków ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Troszkę mi się tego nazbierało, delikatnie mówiąc. ;P

      Usuń
  11. Ja jakoś nigdy nie miałam problemu z nadmiernym kupowaniem kosmetyków. Zawsze kupowałam wtedy, jak już naprawdę trzeba było. Do włosów stosuje tylko szampon, maskę, a przy suszeniu olejek. W krótszych włosach podobasz mi się bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też miałam takie podejście i planuję do niego wrócić. :) Dziękuję. :*

      Usuń

Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze i za czas, który poświęcacie na czytanie mojego bloga. :)

Nowszy post Strona główna Starszy post