Cześć Robaczki! ;) Jak pewnie zdążyliście już zauważyć na zdjęciu powyżej, dzisiaj porozmawiamy sobie o kolejnym ziółku, a będzie nim łop...

Łopian ratunkiem dla osłabionych i wypadających włosów Łopian ratunkiem dla osłabionych i wypadających włosów

kwietnia 2015

Łopian ratunkiem dla osłabionych i wypadających włosów


Cześć Robaczki! ;) Jak pewnie zdążyliście już zauważyć na zdjęciu powyżej, dzisiaj porozmawiamy sobie o kolejnym ziółku, a będzie nim łopian. Ja osobiście bardzo lubię pielęgnować moje włosy naturalnymi sposobami, bo uważam, że są najlepsze. =) Co prawda gotowe kosmetyki też bywają rewelacyjne, ale myślę, że warto czasem zafundować naszym włosom coś ekstra. Jestem pewna, że będą bardzo zadowolone. =)


Jak łopian działa na włosy?

  • Odnawia ich osłabioną i uszkodzoną strukturę
  • Wzmacnia i odżywia cebulki włosowe
  • Stymuluje porost włosów
  • Nadaje im zdrowy połysk
  • Hamuje ich wypadanie
  • Reguluje pracę gruczołów łojowych
  • Zwalcza łupież
  • Świetnie radzi sobie z podrażnieniami
  • Zapobiega rozdwajaniu się końcówek
  • Ma działanie antybakteryjne, grzybobójcze i przeciwzapalne


No i jak zwykle mamy dowód na to, że zioła mogą mieć zbawienny wpływ na nasze włosy. :) Czasem nie zdajemy sobie pewnie nawet sprawy, co w trawie piszczy i przechodzimy obojętnie, a tu takie czary mary. ;) Jeśli działanie łopianu nadal nie przekonało Was do jego stosowania, to może sprawdźmy co też takiego kryje w sobie to ziółko.


Co zawiera łopian?
  • Witaminę C
  • Kwasy organiczne
  • Sole mineralne (siarczki i fosforany)
  • Śluzy
  • Białka
  • Garbniki
  • Fitosterole
  • Lignany
  • Cynk
  • Miedź
  • Kobalt
  • Mangan
  • Żelazo
  • Olejek eteryczny
  • Inulinę
  • Gorczycę


Tyle dobra dla naszych włosów w jednym małym ziółku. ;) Nic więc dziwnego, że ma takie świetne działanie. Teraz już rozumiem, dlaczego  nasze babcie korzystały z takich naturalnych metod. Czasem szukamy jakichś wynalazków, a okazuje się, że trzeba tak niewiele. Skoro łopian został już obdarty z wszelkich tajemnic, to pora na najważniejszy punkt programu. =)


Jak stosować łopian?

Najprostszym sposobem są chyba gotowe szampony, odżywki itd. Myślę, że w drogeriach i aptekach ich nie brakuje, bo sama czasem kupuję takie cudeńka. ;) Świetnym rozwiązaniem będzie także olej z korzenia łopianu, który możecie wykorzystać do olejowania włosów i wcierania w skórę głowy. Natomiast jeśli chcecie się trochę pobawić, to można przygotować płukankę, napar, bądź wcierkę z soku łopianu. Dobrym rozwiązaniem będzie również stosowanie go od wewnątrz i picie w tym celu herbatki. W tym przypadku, tak na prawdę wszystko zależy od Was i Waszej wyobraźni. =)

Ma ktoś ochotę na łopianową kurację? :)
Buziaczki! :*

18 komentarze:

Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze i za czas, który poświęcacie na czytanie mojego bloga. :)

Cześć Skarby! ;) Najwyższy czas, żeby wywiązać się z obietnicy i zdać Wam relację z targów. Tradycyjnie było dużo pokazów, kosmetyków i ...

Relacja z targów LOOK&beautyVISION 2015 Relacja z targów LOOK&beautyVISION 2015

kwietnia 2015

Relacja z targów LOOK&beautyVISION 2015


Cześć Skarby! ;) Najwyższy czas, żeby wywiązać się z obietnicy i zdać Wam relację z targów. Tradycyjnie było dużo pokazów, kosmetyków i zamieszania. Zauważyłam też, że w tym roku przeważali panowie fryzjerzy, a pań było mniej. Gdzie nie spojrzałam, tam jakiś facet grzebał we włosach. ;) Pasję, perfekcję i kreatywność tych ludzi było widać gołym okiem. Fajnie było popatrzeć na coś takiego, bo uważam, że najważniejsze jest, żeby robić w życiu to co się kocha najbardziej. =) Ogólnie jestem bardzo zadowolona, mimo tego, że nie byłam tam za długo, bo jechałam z wycieczką, ale może w przyszłym roku wybiorę się już sama. Najbardziej jestem zadowolona z faktu, że udało mi się załapać na badanie włosów za pomocą mikrokamery. Rozświetliło mi to trochę sytuację i już wiem, co powinnam robić, żeby moje włosy były szczęśliwe. Polecam Wam serdecznie klinikę Hair Derm. ;) Teraz zobaczcie, co można było wczoraj oglądać na targach. Działo się nie mało i leciały włosy z głowy. =)





Tak, jak już wcześniej wspomniałam, wszędzie pełno fryzjerów! Oprócz naszych rodaków, były również zagraniczne gwiazdy. Stoiska zapełnione profesjonalnymi kosmetykami i sprzętem fryzjerskim. Na brak wyboru nie można było narzekać. ;) Mi jednak udało się opanować i kupiłam tylko te najpotrzebniejsze rzeczy. Mam w domu dość sporo kosmetyków, których jeszcze nie wykorzystałam, więc nie było sensu, żebym gromadziła kolejne zapasy. Pokażę Wam teraz co wpadło mi w rączki. ;)

Moje zdobycze:





Kosmetyków jest malutko. Kupiłam tylko odżywkę z Kallos'a, jedwab do włosów, kurację z białą truflą i perłą, olejek z czarnuszką od Kardashian Beauty oraz krem do rąk z proteinami kaszmiru i masłem shea. Oprócz tego, dostałam jeszcze 2 próbki olejków z Moroccanoil i bardzo fajną torbę, która zapewne mi się przyda. ;) Jednak najważniejszy zakup wczorajszego dnia, to profesjonalne nożyce klasyczne, które dzisiaj mama będzie testowała na moich włosach. Przypadkiem trafiłam też na buteleczkę z dozownikiem i miarką. Wzięłam ją, bo na pewno przyda mi się do wcierek domowej roboty i ułatwi aplikację. Mam też miseczki i pędzelki. Na pewno wykorzystam je do robienia maseczek i zgodnie ze swoim przeznaczeniem, przydadzą się też do mieszania farby. ;) Skusiłam się również na spryskiwacz, bo czasem muszę zmoczyć włosy, przed nałożeniem maseczki, a nie chcę mi się ciągle wlewać wody do opakowań po zużytych kosmetykach. I to by było chyba na tyle, jeśli chodzi o moje zakupy. Nie ma tego za dużo, ale jestem bardzo zadowolona i nie żałuję, że tam pojechałam. Jeśli macie bzika na punkcie włosów, to uważam, że warto wciąć udział w takim wydarzeniu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku również uda mi się wybrać na targi do Poznania. =)

A jak Wasze wrażenia?
Byliście na targach? ;)
Buziaczki! ;*

10 komentarze:

Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze i za czas, który poświęcacie na czytanie mojego bloga. :)

Cześć Misiaczki! =) Już niedługo, a dokładniej w przyszły weekend, odbędą się największe w Polsce, profesjonalne targi fryzjerskie i ko...

Targi LOOK&beautyVISION Targi LOOK&beautyVISION

kwietnia 2015

Targi LOOK&beautyVISION


Cześć Misiaczki! =) Już niedługo, a dokładniej w przyszły weekend, odbędą się największe w Polsce, profesjonalne targi fryzjerskie i kosmetyczne. Impreza organizowana jest w Poznaniu i myślę, że będzie się działo! Miałam przyjemność być na takich targach w ubiegłym roku i było naprawdę świetnie. Tyle różnych kosmetyków, pokazów, konkursów, że oczopląsu można było dostać. ;) Były również sławne osobowości, modelki i modele w fantazyjnych fryzurach i kreacjach, a nawet szkolenia dla przyszłych fryzjerów. Po prostu, lepiej być nie mogło. Jeśli zastanawiacie się nad wzięciem udziału w tym wydarzeniu, to gorąco polecam, bo na prawdę warto. Ja już nie mogę doczekać się soboty. :) 

Tutaj znajdziecie więcej informacji:

Na koniec dodam jeszcze zdjęcie z zeszłego roku. =)


Tych panów, chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. ;) Ledwo się do nich dopchałam, ale najważniejsze, że się udało. Niestety to moja jedyna pamiątka z targów, bo byłam tak zafascynowana tym wszystkim, że nawet nie pomyślałam o zrobieniu zdjęć. No i wtedy nie wiedziałam jeszcze, że będę prowadzić bloga. Tym razem postaram się nadrobić zaległości i oprócz biegania za kosmetykami, pobawię się też trochę w fotoreportera. ^^

To jak, widzimy się w Poznaniu? =)
Buziaczki! ;*

10 komentarze:

Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze i za czas, który poświęcacie na czytanie mojego bloga. :)

Doberek! =) Ostatnio naszła mnie ochota na peeling skóry głowy, ale nigdzie nie mogłam znaleźć produktu, który widzicie powyżej. Ja nie...

Marion, DETOX HAIR LINE - Oczyszczająco-odświeżająca terapia do włosów i skóry głowy Marion, DETOX HAIR LINE - Oczyszczająco-odświeżająca terapia do włosów i skóry głowy

kwietnia 2015

Marion, DETOX HAIR LINE - Oczyszczająco-odświeżająca terapia do włosów i skóry głowy


Doberek! =) Ostatnio naszła mnie ochota na peeling skóry głowy, ale nigdzie nie mogłam znaleźć produktu, który widzicie powyżej. Ja nie wiem, jakaś bieda w tych drogeriach ostatnio, czy co? Na szczęście udało mi się go zamówić, dzięki uprzejmości pewnej pani z pobliskiej drogerii. ;) Zamówiłam też inne kosmetyki z tej serii i zamierzam je przetestować, ale teraz skupię się na tym konkretnym przypadku. ;D


Opis produktu:

Kompleksowa terapia sprawia, że włosy są odświeżone, dokładnie oczyszczone z nadmiaru sebum i pozostałości kosmetyków, a także zyskują głęboki połysk.

Składniki zawarte w terapii:

- Koktajl ziołowy - pomaga usunąć zanieczyszczenia z włosów, nadając im połysk, miękkość oraz ułatwiając rozczesywanie.

- Pochodna Mentolu - daje przyjemne poczucie chłodu i zapewnia długotrwałe odświeżenie.

- Kwas salicylowy - obniża nadmierną produkcję sebum, delikatnie oczyszczając włosy i skórę głowy z zanieczyszczeń.

- Prowitamina b5 -wnika w głąb włosów nawilżając je, nadając  połysk i gładkość. Zapobiega rozdwajaniu końcówek i łagodzi skórę głowy.

Duosaszetka = Mus peelingujący + szampon

13 ml+ 10 ml

Dzięki regularnemu stosowaniu kosmetyków oczyszczających z serii DETOX HAIR LINE, włosy zyskują utracony blask, mają zdrowy wygląd, lepiej przyjmują składniki aktywne zawarte w odżywkach.

Cena: Ok 3 zł
Pojemność: Mus peelingujący 13ml + szampon 10 ml 

Skład:


Konsystencja:


Moja opinia:

Jak widać na załączonym obrazku, terapia składa się z dwóch etapów. Pierwszy z nich to mus peelingujący o pojemności 13 ml, a drugi to szampon o pojemności 10 ml. Zacznę może od tego, że obydwa produkty mają bardzo przyjemny i świeży zapach. Kojarzy mi się on trochę z antyperspiranetm z Nivea, który kiedyś miałam. ;) Konsystencja musu peelingującego jest żelowa i zawiera małe drobinki, chociaż nie widać tego za bardzo na zdjęciu. Szampon również ma żelową konsystencję i bardzo dobrze się rozprowadza. Uważam jednak, że pierwszy etap, powinien zawierać trochę więcej produktu. Być może to ja nie umiem rozprowadzić go na głowie i dlatego wydaje mi się, że jest go za mało... Na szczęście znalazłam na to sposób! ;)

Działanie i efekty:

Producent zaleca nam najpierw masować skórę głowy musem peelingującym, następnie spłukać i nałożyć szampon. Ja zrobiłam jednak trochę inaczej, bo dla mnie musu peelingującego było zbyt mało. Nałożyłam go więc w kilku miejscach na głowie i zaczęłam delikatnie masować, a po chwili dodałam do tego zawartość drugiej saszetki czyli szampon. Dopiero wtedy udało mi się wszystko ładnie rozprowadzić na całej głowie. ;) Podczas masażu czułam przyjemne chłodzenie skóry głowy i miałam wrażenie, że jest odświeżona. Po tym zabiegu, moje włosy były całkiem inne. Wyglądały na zdrowsze i miały piękny połysk. Ich świeżość została przedłużona, stały się mięciutkie i gładkie. Ogólnie jestem bardzo zadowolona i na pewno jeszcze nie raz sięgnę po ten produkt. Myślę, że jest on świetną alternatywą dla osób, które nie mają ochoty przyrządzać pelingów domowymi sposobami. =)

A Wy jaki peeling lubicie stosować najbardziej? ;)
Buziaczki! :*

10 komentarze:

Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze i za czas, który poświęcacie na czytanie mojego bloga. :)

Witajcie Misiaczki! ;) Dzisiaj po raz pierwszy na blogu, robię coś w rodzaju aktualizacji włosów. Uznałam jednak, że o moich włosa...

Czas na włosy! - Styczeń, luty, marzec 2015 Czas na włosy! - Styczeń, luty, marzec 2015

kwietnia 2015

Czas na włosy! - Styczeń, luty, marzec 2015



Witajcie Misiaczki! ;) Dzisiaj po raz pierwszy na blogu, robię coś w rodzaju aktualizacji włosów. Uznałam jednak, że o moich włosach wolę wspominać co trzy miesiące niż co miesiąc, bo póki co nie mam się czym pochwalić. No i przy okazji mam wtedy już małe porównanie. =) Muszę jeszcze zaznaczyć, że obecnie nie zapuszczam jeszcze włosów, dlatego na ostatnim zdjęciu można zauważyć, że włosy są krótsze. Najpierw muszę doprowadzić je do ładu, a później mogę pomyśleć o zapuszczaniu. Włosy co miesiąc podcina mi mama i całkiem dobrze sobie radzi. ;) Do fryzjera już nie pójdę, bo im nie ufam. Zawsze proszę, żeby podciąć tylko troszkę i co? Pół włosów poszło się... Eh, wybaczcie, poniosło mnie troszkę. ;P No ale przejdźmy już do rzeczy.


Czego używałam przez ten czas? 

Mycie:
  • Eva Natura - Szampon do włosów osłabionych, wypadających, łamliwych - Czarna rzepa, skrzyp polny, łopian (recenzja)
  • Venita, Czarna Rzepa - szampon do włosów słabych i łamliwych (recenzja)
  • Seboradin - Szampon przeciw wypadaniu włosów - Wyciąg z drzewa oliwnego i cytrusowego 

Odżywki:
  • Marion, Natura Silk - Błyskawiczna odżywka intensywnie nawilżająca do włosów suchych, matowych i zniszczonych (recenzja)
  • Marion, Natura Silk - Błyskawiczna odżywka do włosów łamliwych i z rozdwojonymi końcówkami (recenzja)

Maski:
  • Kallos Keratin Mask - Maska z wyciągiem z keratyny i proteiny mlecznej
  • Kallos Chocolate - Regenerująca maska czekoladowa
  • Kallos GoGo - Regenerująca maska do suchych, łamiących się i uszkodzonych włosów (recenzja)

Oleje:
  • Na skalp: Khadi - olejek stymulujący wzrost włosów
  • Na długość: Oliwa z oliwek

Wcierki:
  • Elfa Pharm - Serum łopianowe przeciw wypadaniu włosów z aktywatorem wzrostu

Zabezpieczenie końcówek:
  • Marion - olejki orientalne (regeneracja włosów, wzmocnienie włosów, odżywienie włosów, nawilżenie włosów)

Suplementacja:
  • Olimp Vita-Min Plus z luteiną i zieloną herbatą (recenzja)
  • SkrzypoVita 1 x dziennie Biotyna Complex - Zdrowe włosy, skóra, paznokcie (recenzja)
  • Teva - Vitaminum B2

Domowe kuracje:
  • Maseczka jajeczna

Inne:
  • Mycie metodą OMO i OOMO
  • Czesanie szczotką TT (recenzja)
  • Masaż skóry głowy
  • Zaplatanie włosów w warkocz
  • Podcinanie końcówek co miesiąc


Jakie zmiany zauważyłam?

Na zdjęciach tego za bardzo nie widać, ale przede wszystkim moje włosy nie są już takie suche. Myślę, że to zasługa olejowania i maseczki z jajka. ;) Stan końcówek też się poprawił i nadal zamierzam je systematycznie podcinać. Zaplatanie włosów w warkocz również bardzo mi pomogło, chociaż na początku nie mogłam się do tego przyzwyczaić, ale warto było. Dzięki niemu moje włosy już się tak nie plączą, nie łamią i łatwiej jest mi je rozczesać. =) Maski z Kallos'a świetnie się u mnie sprawdzają i na pewno będę je dalej testować. Witaminki pewnie też miały wpływ na kondycje moich włosów. Ogólnie jest już dużo lepiej, ale to jeszcze nie jest to, co sobie wymarzyłam. Mimo wszystko nie zamierzam się poddawać i będę dalej dążyć do celu. Mam w planach przetestowanie kilku kosmetyków, ale na razie nie zdradzę jakich. Recenzje na pewno się pojawią. Chciałabym też wprowadzić małe zmiany w pielęgnacji moich włosów. ;) Ciekawa jestem, jak moje włosy będę prezentować się za kolejne trzy miesiące. Mam nadzieję, ze uda mi się dostrzec jakieś pozytywne zmiany. =)

A jak mają się Wasze włoski?
Buziaczki! ;*

16 komentarze:

Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze i za czas, który poświęcacie na czytanie mojego bloga. :)

Nowsze posty Strona główna Starsze posty